Chcą podtrzymać tradycję

Na zakończenie wymagającego żelaznej kondycji maratonu i trzech meczów w ciągu ośmiu dni piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica w końcu zawitają do własnej hali. W sobotę (21 kwietnia, godz. 18.00) podejmą Uniwersytet Radom.

Szare Wilki staną przed szansą zrewanżowania się studentom za przegraną w pierwszej rundzie i podtrzymanie dobrej passy z tym zespołem na własnym parkiecie. W Świdnicy radomianie jeszcze nigdy nie wygrali.

Oba zespoły są beniaminkami I ligi, ale ich aktualna sytuacja jest zgoła inna. Ekipa z Radomia jest przedostatnia i zaciekle walczy o utrzymanie. Każdy punkt jest dla rywali na wagę złota. ŚKPR z kolei bez wątpienia pozostaje jedną z rewelacji ligi. Pewne miejsce w środku stawki, kilka czołowych drużyn ligi na rozkładzie i atut własnej hali, to wszystko sprawia, że to świdniczanie przystąpią w roli faworyta do sobotniego pojedynku. Dodatkowo gracze Grzegorza Garbacza z pewnością zrobią wszystko, aby zaprezentować się lepiej niż w Radomiu. Przegrana po słabym występie 24:32 była bardzo bolesna. W tamtym meczu najbardziej we znaki dał się świdniczanom Grzegorz Mroczek. To aktualnie najlepszy strzelec drużyny (108 bramek w 21 meczach)