Kadrowa rewolucja w ŚKPR

Przed piłkarzami ręcznymi ŚKPR-u Świdnica bardzo trudny sezon w I lidze. W przerwie letniej w zespole zaszły olbrzymie zmiany kadrowe. W nowych rozgrywkach Szare Wilki zagrają w składzie w dużej mierze opartym na młodych zawodnikach – mistrzach Polski juniorów młodszych z 2017 roku.
Jesienią w ŚKPR-ze nie zobaczymy: Piotra i Dariusza Kijków, Kamila i Patryka Rogaczewskich, Mateusza Piędziaka, Mateusza Chabra, Patryka Dębowczyka, Dariusza Bajkiewicza, Mariusza Lasaka, Przemysława Borszowskiego i Tomasza Wasilewicza.

Wasilewicz przeniósł się do Żagwi Dzierżoniów, Borszowski do Forzy Wrocław, a Kamil Rogaczewski do Olimpu Grodków. Karierę zakończył Dębowczyk (pozostał w klubie, ale tylko w charakterze trenera grup młodzieżowych), natomiast pozostali gracze nie podjęli treningów lub nie zaproponowano im przedłużenia umów na dalszą grę. W kilku przypadkach wpływ na decyzje zawodników miały problemy w klubie. Bez względu jednak na powody rozstań wierzymy, że słowa „do zobaczenia” są bardziej na miejscu niż „żegnaj”. Przynajmniej w odniesieniu do kilku graczy. Ponadto całej grupie i każdemu z osobna należą się wielkie słowa podziękowania za trud, zaangażowanie i wspaniałe emocje, jakich dostarczali swoją grą świdnickim kibicom w czasie reprezentowania barw ŚKPR-u!

To  nie są łatwe chwile, ale życie toczy się dalej. Dziury w składzie częściowo udało się „załatać”. W kadrze zespołu pojawiło się dwóch nowych bramkarzy: cały czas pozostający w treningu, doświadczony wychowanek – Damian Olichwer oraz 24-letni Karol Głośniak z Boru Oborniki Śląskie. Ponadto do drużyny trenera Grzegorza Garbacza dołączyli: reprezentant Polski juniorów, skrzydłowy Mateusz Wychowaniec (Anilana Łódź), rozgrywający Mateusz Redko i kołowy Wojciech Gregorczyk (obaj Lew Kłodzko) 20-letni rozgrywający Michał Daszczenko (Forza Wrocław), a także grający już w przeszłości w ŚKPR-ze obrotowy Bartosz Żubrowski (Olimp Grodków). Nowych graczy witamy na pokładzie! Dodajmy, że z kadry z poprzedniego zespołu trener Grzegorz Garbacz ma do dyspozycji Adriana Prusa, Władysława Makowiejewa, Konrada Cegłowskiego oraz oczywiście zawodników z drużyny juniorów i ewentualnie juniorów młodszych. Tej grupie ludzi, która na przekór trudnej sytuacji chce walczyć i bronić barw Świdnickiego Klubu Piłki Ręcznej należy się olbrzymi szacunek i uznanie!

– Nie ukrywamy, że klub ma pewne problemy finansowe, podobnie zresztą jak większość klubów w Polsce. Wszystko idzie w górę – benzyna, transport i ogólne funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze. Mamy jednak nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Chcemy w związku z tym stawiać na naszą młodzież. Pragniemy, aby ci młodzi zawodnicy ogrywali się u nas, a nie w innych klubach. Ci chłopcy muszą widzieć, że mają szansę na grę w I lidze w Świdnicy. Jesteśmy przekonani, że nie będziemy może tak mocni jak przed rokiem, że kibice chcieliby mocniejszego zespołu, ale chcemy postawić na naszych wychowanków i zawodników, którzy chcą grać w naszym klubie. Naszym celem jest oczywiście utrzymanie w I lidze – komentuje prezes ŚKPR-u, Jan Masłowski.

skprswidnica.pl