Karne w Lubinie

Po raz kolejny okazało się, że zespoły Zagłębia i Piotrkowianina potrafią stworzyć zacięte i emocjonujące widowisko. Po meczu zakończonym remisem 23:23 mieliśmy serię rzutów. Kolejną wojnę nerwów lepiej wytrzymali Miedziowi, którzy wygrali 5:4!

Zaczęło się od szybkiego 0:2. Goście mogli pójść za ciosem, ale karnego nie wykorzystał Marcin Szopa. Lubinianie nie dali rozpędzić się rywalom i chwilę później był remis po 2. W dziewiąte minucie Miedziowi, po trafieniu Pawła Dudkowskiego wyszli na prowadzenie. Od trzeciej minuty trwał strzelecki impas gości, a kolejną bramkę dorzucili lubinianie. Przy stanie 4:2 dla Zagłębia o czas dla swojej drużyny poprosił Dmytro Zinchuk. To szybko przyniosło efekt, bo po dwóch bramkach Grzegorza Sobuta mieliśmy remis. Kilkadziesiąt sekund skuteczne gry dało gospodarzom trzybramkowe prowadzenie – 8:5. Po stronie Piotrkowianina wynik trzymał Grzegorz Sobut, ale to lubinianie wciąż byli na 2-3 bramkowym prowadzeniu. W końcówce pierwszej połowy przewaga gospodarzy uwidoczniła się jeszcze bardziej i do przerwy mieliśmy 13:9.

Na początku drugiej połowy oba zespoły miały problemy ze zdobywaniem bramek i przez sześć minut zobaczyliśmy tylko jedno trafienie po stronie Piotrkowianina. Minutę później goście mieli już dwie bramki więcej i zrobiło się 13:12. W 38. minucie był już remis i o czas poprosił Bartłomiej Jaszka. Od tego momentu trwała wyrównana walka bramka za bramkę. W ostatnim kwadransie lubinianie musieli radzić sobie bez swojego kołowego Dawida Dawydzika, który ujrzał czerwoną kartkę z gradacji kar. Chwilę później było już 18:20 i to goście byli w bardziej komfortowej sytuacji. Miedziowi ani myśleli się poddawać. Dwanaście minut przed końcem na parkiet wszedł grający trener Zagłębia, Bartłomiej Jaszka i kilkanaście sekund później zdobył kontaktową bramkę. W 50. minucie z koła na 20:20 trafił Michał Stankiewicz, a niezawodny Paweł Dudkowski dał swojej drużynie prowadzenie. Końcówka była niezwykle emocjonująca. Najpierw na 23:22 rzucił Michał Stankiewicz, a chwilę później karę otrzymał Przemysław Mrozowicz. Ostatnie dwie minuty Miedziowi musieli radzić sobie w osłabieniu, niezwykle ważną piłkę obronił w sytuacji sam na sam Jakub Skrzyniarz, ale dwanaście sekund przed końcem trafił Orfeus Andreou i mieliśmy remis. O czas przed ostatnią akcją meczu poprosił Bartłomiej Jaszka, to właśnie on wykonał rzut równo z syreną ale piłka odbiła się od poprzeczki, co oznaczało rzuty karne!

Podobnie jak w meczu, tak i w serii rzutów karnych były wielkie emocje. Po pięciu seriach był remis 3:3. Decydującego karnego obronił Jakub Skrzyniarz i Zagłębie wygrał 5:4. Dwa punkty zostały w Lubinie, jeden pojechał do Piotrkowa.
MKS Zagłębie Lubin – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 23:23 (13:9) k. 5:4

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 2, Bondzior, Kużdeba, Mrozowicz 1, Pawlaczyk 3, Sroczyk 1, Szymyślk, Marciniak 5, Dudkowski 6, Dawydzik 1, Czyczykało 2, Moryń 1, Kupiec, Sroczyk, Jaszka 1.

Piotrkowianin: Procho, Schodowski – Iskra, Nastaj 4, Sobut 5, Surosz, Tórz 1, Woynowski 5, Andreou 3, Mastalerz, Mróz, Swat 3, Szopa 1, Kaźmierczak, Pacześny, Pożarek 1.