Paweł Wita ocenia sezon

W kilku meczach moi zawodnicy przekonali się, że ambicja, chęci i talent w konfrontacji z ligowymi wyjadaczami to za mało, by wygrać – mówi Paweł Wita, trener Siódemki Miedź Legnica.

48 puntów, 15 wygranych, 13 porażek i szóste miejsce w końcowej tabeli 1. ligi. Sezon na plus czy minus?

Celem postawionym przez zarząd klubu było miejsce w pierwszej ósemce. W takim razie był to udany sezon. Przede wszystkim był on jednak dla nas szalenie ciężki. Musieliśmy godzić rywalizację w 1. lidze i mistrzostwach Polski juniorów. A pamiętajmy, że połowę kadry seniorskiego zespołu stanowili juniorzy. Wiosną, gdy rozpoczęły się turnieje mistrzostw kraju, mieliśmy ogromne problemy z utrzymaniem w odpowiedniej formie seniorów. Cykl przygotowań został bowiem wywrócony do góry nogami. Juniorzy musieli odpoczywać, a starsi zawodnicy nie grali meczu nawet przez 16 dni. Totalne wariactwo, ale musieliśmy jakoś to przetrwać. I udało się. Na koniec wygraliśmy kilka spotkań i zakończyliśmy sezon na dobrym – szóstym miejscu.

Mimo kontuzji doświadczonych zawodników.

Dokładnie. Pamiętajmy, że ze względu na urazu wypadali ze składu Paweł Piwko, Mateusz Płaczek i Michał Antosik. A jednak dawaliśmy sobie jakoś radę.

Trudno chyba oceniać ten pierwszoligowy sezon w oderwaniu od sezonu juniorskiego?

Wręcz jest to niemożliwe. Połowę kadry stanowili juniorzy. Oni nie grali ogonów, tylko byli ważnymi postaciami tej drużyny. Te dwa zespoły się przenikały. Kilku zawodników ma na koncie ok. 60 meczów, oczywiście w różnym wymiarze czasowym. To potężna dawka. Nie ma co ukrywać – złoty medal juniorów mistrzostw Polski był w klubie priorytetem. Udało się ten historyczny sukces osiągnąć, a do tego w 1. lidze zająć miejsce w górnej połówce tabeli. Trudno więc nie oceniać sezonu na plus.

Więcej na:

http://siodemka.legnica.pl/2018/06/21/trener-wita-ocenia-sezon-mowi-tez-o-celach-na-nowy-wywiad/